powierzchowne powierzchniowe notatki
Czasami mam wrażenie, że składam się tylko z notatek. Skrawki myśli spisuję na skrawkach papieru, w notatnikach, zeszytach, na ulotkach, biletach, w edytorach tekstu, na marginesach książek.
Tak jakbym pisała do siebie z przyszłości karteczki i przylepiała w mniej lub bardziej widocznym miejscu. Ja z niegdyś wie, że ja z kiedyś znajdę je we właściwym momencie.
Notateczka wyszperana przypadkowo rano:
"Dzisiaj wyśmiałam Cycerona.
Rerum enim copia verborum copiam gignit.
Widać Cicero też nie nauczył się zagęszczać."
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

0 komentarze:
Prześlij komentarz