małże na drodze stąd do wieczności
p o w o l i r o z c i ą g a m c z a s
wkładam palce pomiędzy minuty
wsuwam paznokcie w międzysekundowe szczelinki
delikatnie rozwieram
i wlewam myśli w rozpadliny wieczności
słucham siebie
w nieograniczonej interczasowości
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

0 komentarze:
Prześlij komentarz