życzenia
| cienie nicienie | cienie ni cienie | ni cienie, ni nicienie |
Przemiana w byt pasożytujący na życiu prędzej czy później skutkuje nabyciem umiejętności oddychania beztlenowego.
Nie ma tlenu. Nie ma ognia. Wtedy nawet ludzie z zapałkami nie robią wrażenia. Majaczą za mętną szybą pamięci jako wspomnienia blaknącego znaczenia. Pozostaje jedynie rozmazanie otwartą dłonią konturów ich przebrzmiałego zaistnienia pozostawionych na zaparowanym szkle.
To nie życie - bez oddechu topiącego szkło. To nieżycie - bez tlenu. To nie życie, gdy nie można spłonąć. To nieżycie, gdy nie można dać się zniszczyć.
Jeśli można mieć w nieżyciu jakieś życzenia - nawet jeśli są pakowane pojedynczo w papier z trój- lub siedmiobarwnego cierpienia - to poproszę.
Chcę znów oddychać ogniem.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

0 komentarze:
Prześlij komentarz