bzz
Trwonię czas. Rozmieniam go na drobne i gubię w przypadkowych miejscach. Resztki, które później znajduję na dnie kieszeni, kruszę w dłoniach i rozsypuję z premedytacją na północnym wietrze. Tym przywiewającym kruki z oszronionych magią opowieści, a ostatecznie pozostawiającym tylko spierzchnięte usta i strzępki czarnych myśli na progu wyobraźni.
"Nie ma czasu bez znaczenia" znaczyłoby, że każdy czas ma znaczenie.
Mówiąc wprost, "Bez znaczenia nie ma czasu". Mój czas znika, ponieważ obojętność z definicji się nie zmienia.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

0 komentarze:
Prześlij komentarz