zaufanie
Nie ufam swojej wiedzy. Nie ufam swojej pamięci. Coraz więcej informacji sprawdzam. Upewniam się czy dane wygrzebane z odmętów są prawidziwe. Nie pamiętam, by moje przewidywania kiedykolwiek się nie potwierdziły, ale przecież nie ufam pamięci.
Niepokoi mnie brak zaufania do samej siebie w kwestiach ogólnych.
Chociaż doskonale wiem, że to cena, jaką płaci się za znaczną pewność w wybranych dziedzinach.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

0 komentarze:
Prześlij komentarz