metafizyka fizjologiczna


dopadał mnie dawniej niepokój iście metafizyczny!
gnieździł się w klatce piersiowej
wibrował w myślach
ciążył i drażnił
a ja
         przepojona filozofią i poezją,
         upita słowami i odrealnionymi filmowymi obrazami,
         pobudzona dyskusjami i ideami
drżałam i szukałam przyczyn
aż odkryłam, że niepokój wywołuje tachykardia
o proweniencji iście fizycznej, by nie rzec wprost fizjologicznej

z radykalnością właściwą biblijnym przykazom
pozbyłam się narządów odpowiedzialnych za łomotanie

jednak
czasami wciąż się zastanawiam
czy poprawa jest wynikiem
braku serca
czy tarczycy

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

a ostatnio
deliberuję sobie, ukryta głębiej pod warstawami mrozu, muzyki, ubrań i tkanek, jak daleko posunęłabym się w odciananiu członków sprawiających kłopoty

przecież
                  różne takie wżerają się w mózg
                                                                                 - myśli

- śliskie robaczki usłużnie spulchniające glebę wyobraźni
tłuściutkie, śliczne i liczne
tylko dlaczego mają takie wielkie ZĘBY!

pakietu cytatów z przeszłości nie wyplenisz z pamięci, chyba że razem z pamięcią

         Nasionko pewnej wiedzy, które mimochodem
         światło biegnące przez nas sieje na pożywce
         gliwiejącego mózgu, rozrasta się w obłęd*


Powiedz, moja droga, co zrobisz, gdy szaro-biała masa zgliwieje doszczętnie? Gdy przerosną ją mgliste pasma obłędu?
Równie radykalnie oderżniesz siebie od kalekiego jestestwa?
Pozbawiona pewności, która część to ty... zniszczysz czy zachowasz obie?

______________________
*Rafał Wojaczek, Scherzo

0 komentarze:

Prześlij komentarz