moc


Płatki pociętej bieli. Maleńkie morgensterny wcinające się zimnem w strukturę istnienia. Drżenie roznoszone iskrzącym szlakiem zaskoczenia.
Uwielbiam.
Wprawdzie niczego to nie zmienia, ale ma przez chwilę niewiarygodną siłę rażenia.

0 komentarze:

Prześlij komentarz