notatka o końcu świata


Śniło mi się doniesienie o końcu świata.

Na dworze był lekki mróz a pod butami cichutko skrzypiał ubity śnieg. Zmrożony na tyle, że obcasy właściwie się w niego nie wbijały.
Nie zostawiwszy po drodze żadnego znaczącego śladu, stanęłam przed drewnianymi drzwiami samotnej gospody i rzuciłam okiem na przymocowany do nich kawałek pergaminu.

Notatka prasowa o końcu świata.

Bez emocji przeczytałam, kiedy nastąpił i co się stało.
A później przewinęłam stronę i przeczytałam kilka komentarzy. Wszystkie idiotyczne, niektóre z pretensjami, że przebieg był niezgodny z zapowiedziami.

Mam złe wieści.
Przeżyli głupcy i niezorientowani.

0 komentarze:

Prześlij komentarz