nigdzie nie ma nigdzie, więc gdzie jest?


Dawno, dawno temu, gdy afiszowałam się, że z braku innych opcji zmierzam donikąd, zaczęłam zastanawiać się, gdzie może znajdować się owo Nigdzie. Dawno, dawno temu uznałam pytanie za irracjonalne. Ze wszech miar słusznie, jednak nie mogę pojąć, dlaczego na tym poprzestałam.

Teraz wydaje mi się, że Nigdzie leży tam, gdzie zegary wybijają szyby klepsydr, dźwiękiem tłuczonego szkła podkreślając nastanie Nigdy.
Teraz jestem przekonana, że ani logika, ani racjonalność nie powinny ograniczać wyobraźni.

0 komentarze:

Prześlij komentarz