michi nunc contraria


Zamiast "utworów" czytam "potworów" i wzdrygam się, strząsając z siebie fałszywe określenie. Faktycznie coś przerażającego czai się w ciętej zbyt gęsto muzyce. Może łagodniejsze okazałoby się oblicze klasyki, ale wstyd przed samą sobą poddać się irracjonalnemu przeinaczeniu. Myślę: "zabobon" i próbuję się przemóc. Po godzinie czy dwóch starania nagrodzone właściwym znaleziskiem. Potwory zdejmują maski.

Ilekroć myślę "zabobon", widzę mrożkowe karzełki szczające po kryjomu do garnków. Tak. Pozornie jestem wolna od przesądów. Kotów, piątków, splunięć, drabin, przydeptywań, siadań przy powrotach, luster zbitych, indeksowych stron zagiętych (choć nadal w mocy pozostają plany wypuszczenia limitowanej serii numerowanych samolocików z papieru). Wolna od całego magicznego myślenia.
Tak. Pozornie, bo ilekroć o tym pomyślę, przypominam sobie o pewnym drobiazgu. Już od dość dawna w aucie nie słucham Orffa.
Dziwnie się wtedy zsynchronizowało. Jakby rzeczywistość naoglądała się zbyt wielu filmów, a moja percepcja jej oczywiście pomogła. Odtwarzacz pożarł płytę, zaczyna się 'Fortuna Imperatrix Mundi', otwiera przeciągle, później to wyciszenie, więc daję głośniej, choć wiem, że zaraz huknie niemiłosiernie. Skrzyżowanie, staję na czerwonym. Wtedy właśnie uderzenie 'Sors salutis et virtutis' a równocześnie jadący z naprzeciwka kretyn wymusza pierwszeństwo i uderza razem z losem w inny samochód. Nic się nikomu nie stało, zwykła stłuczka tyle że z dobranym podkładem muzycznym. A synchronizacja to głupstwo przecież, koincydencja jakich wiele. Tylko jakoś sobie nie przypominam, bym później fundowała sobie jeszcze odrobinę śmiesznego dramatyzmu. Mogę tłumaczyć, że dalej jest kawałek o powszechnym chlaniu w tawernie, który może napawać smutkiem tych, których nie dotyczy, ale kto mi uwierzy?
"Przez te wszystkie wypadki w naszej psychice zachodzą zmiany. Ludzie dają wiarę gusłom i zabobonom".
Niby innych karzełków sobie nie przypominam, ale jeden w zupełności wystarczy, by naszczać do mleka.

0 komentarze:

Prześlij komentarz