*


Chciałabym zamieszkać w podtekście. W rozwarstwieniach formy. W szczelinkach, do których spływają ukryte znaczenia.
Pod tekstem. Przykryć się nim niczym miękką, puchową kołdrą. Schować głowę, nie myśleć, tylko przepuścić wszystkie sensy przez gąbczasty mózg. Niech nasiąka nimi jak snami podczas długich nocy.
A po przebudzeniu mogłabym poczuć w ustach prawdziwy smak słów.

###

Powinno istnieć bóstwo podtekstów. To samo, które jest patronem nieoznaczoności.
Byłoby, tuż obok Chaosu, moim ulubionym bogiem.

0 komentarze:

Prześlij komentarz