dymnie


Dymne znaki. Ostatnie podrygi płonącego papieru i swąd słów. Dymne sny. Podświadomość urwała pokrętło regulowania ostrości. Dymne niebo. Sama zaćmiłam spojrzenie. Dymne szyby w oknach na świat. Żebym nie musiała sięgać wzrokiem za daleko.
Przejrzyste są tylko mgły. Nie rozpraszam się nich. Nie rozprasza się na nich ciemność.
Za siedmioma wstęgami mgły ogień, który zamienia hordę panicznie trzepoczących ciem w dym. A mnie tam nie ma. Mnie chroni bezpieczna ciemność, ale nie powiem, bym dużo lepiej się z tym czuła.

0 komentarze:

Prześlij komentarz