!*


Tu nie ma życia. W myślach i słowach. Życie jest poza. Tętni podskórnie.

Życie się wdycha się. Życie się wydycha.
Rytm oddechów jest wyznacznikiem - łamany i przywracany. Szybkie zmiany tempa. Można iść równym krokiem bez zadyszki. Można poznać spektrum od bezdechu przez paniczne duszenie się, miarowy oddech po hiperwentylację. Przedział jest otwarty po stronie głębokości oddechu.

Życie się wypluwa. Życie się połyka. Jedno i drugie z nieskrywanym wstrętem. Jedno i drugie z niewyrażalnym zachwytem. I to jest piękne.

Życiem się zachłystuje. Życiem się rzyga. I to nie jest przyjemne.
Zaaspirowane do dróg oddechowych życie gnije, a pneumokoki tańczą dziki plemienny taniec wokół ogniska płonącego gorączką. Wtedy życie nas pali, a plwocina pozostawia niesmak w ustach.
Zwrócone życie przyciąga z ogromną siłą, dlatego prędzej czy później taplamy się w wymiocinach, próbując wetrzeć je z powrotem pod skórę.
Obrzydliwe. Konieczne, gdy chce się żyć.

Życie się zarzyna.
Każdym zaniechaniem, które wprowadza w stan anabiozy. Trzeba wtedy szklanym wzrokiem rejestrować, jak rozpłatane wzdłuż cielska życie broczy strachem.
Życie się wskrzesza.
Każdym wyborem. Choć rzeczywistość wcześnie uczy, że nie ma wyborów dobrych i złych. Gdy każde możliwe działanie pozostawia wstręt, uczysz się, że każdy wybór jest dobry i zły. Uczysz się, że każdy wybór uczy.
Zaczynasz rozumieć, po co przodkom były wybory właściwe. Ideały i zasady są jednym ze sposobów podejmowania decyzji. Człowiek honorowy nie jest szczęśliwy w sensie zadowolenia, ale ma uzasadnienie i poczucie zgodności, które usprawiedliwia czyn. Nie myśl jednak, że to jest łatwa droga. A jeśli, Przyjacielu, odrzucasz tradycję, znosisz reguły, bądź przeklęty. Tłumacząc na język współczesny: radź sobie sam. Tłumacząc na bardziej współczesny: wypierdalaj z osady ludzi mających oparcie, skoro sprzedałeś tratwę za odrobinę pozornej swobody w odmętach. Pamiętaj, że nie wybrałeś łatwej drogi.
Niezależnie od obranej ścieżki człowieczeństwo usiane jest belkami wartości, na których można się potknąć. To czy jest to znana kompozycja, czy indywidualna wariacja na podobny temat, ma znaczenie drugorzędne. Życie nic sobie nie robi z etycznych kategorii. W czasie gdy świadomość zajmuje się moralną obróbką, życie tętni w swej złożoności. Proste, prawda? Zbyt proste.
W życiu zbyt wiele się przeplata. Nawet pasemka myśli i słów mogą tworzyć własny wzór. Aksjologia zaburza tętniący ścieg. Gdy dotyka się rzeczywistości, gdy wgryza się w życie, niczego nie można rozdzielić.

Na koniec powiedziałabym, że życie się przeżywa, ale to stwierdzenie raczej  nie ma przyszłości.

_________________________________________________________________
* w wolnym tłumaczeniu "!" znaczy "pean" lub "wyraz miłości do"

0 komentarze:

Prześlij komentarz