sztuka* konwersacji


Stanął mi dziś przed oczami Hamlet z mózgiem w dłoni. Po chwili był to już Hamlet z własnym mózgiem w dłoni.
(szkoda, że nie potrafię malować)
Konkluzja jest oczywista - najwyższy czas na poważną rozmowę z samą sobą.
(ciągle przeprowadzasz jakieś poważne rozmowy)
Najwyższy więc czas na niepoważną, ociekającą płynem mózgowo-rdzeniowym i chlustającą resztkami rdzenia kręgowego rozmowę z samą sobą.
Zatem.

*skojarzenie zgodne z intencją autora powinno prowadzić do 'The Slaughtered Ox'Rembrandta.

0 komentarze:

Prześlij komentarz