czasza czasu
wiesz jak to jest
nagle robi się z niczego sierpień, drobinki czasu kompletnie wymykają się spod kontroli i już toczą się, formując ogromną kulę. kulę. kuulę. kuuulę. kuuuuulę. kuuuuuuuulę.
wypada trzynastka, więc czekasz w swoim kokonie inercji i szklanej obojętności na szumnie zapowiadane nieszczęście, by móc powiedzieć z nieskrywanym zachwytem: "co za potworna katastrofa!" lub zacmokać dwa razy, mrucząc: "fatalna sprawa, trzeba budować wszystko od nowa, od samiusieńkich fundamentów". znów miałbyś zajęcie.
ale nic się nie dzieje i żuczek o ładnie brzmiącym imieniu Chronos dalej pcha kulę gnoju. tak wygląda współczesny Syzyf. będzie się męczył po koniec czasu, a na pogrzebie zagra mu ulepszona, zmyślnie przeskalowana Wielka Orkiestra uniezależniona od godzin i dni.
i tak to jest, stary
czas sobie. my sobie. dwutorowo.
widzisz, szeregi promieniotwórcze to też jest czas, ale odliczany w ciekawszy sposób. zaczynasz, nie przymierzając, od toru i znów czekasz aż ktoś walnie Cię ołowiem w łeb. obudzi i powie, że zmarnowałeś życie, czekając na przebudzenie.
b o T y t e ż s i ę r o z p a d a s z
mówię to teraz, żeby uchronić Cię przed zgubnym wpływem ołowiu. nie chciałbyś przecież, pomimo zamiłowania do archetypowych samotników poszukujących własnej tożsamości, stać się parodią Wolverine'a mającą w szkielecie zamiast adamantium takie miękkie gówno.
mówię to teraz, żeby uchronić Cię przed zgubnym wpływem czasu. nie chciałbyś przecież, pomimo zamiłowania do chemii i cmentarnych historii z dreszczykiem, stać się kupką pierwiastków wartą więcej po śmierci niż za życia.
deja vu - nawet odbite w krzywym zwierciadle - oznacza błąd Matrixa. nie łudź się, że cokolwiek zmieni się na lepsze.
ja widzę tylko dwie możliwości wprowadzenia modyfikacji pozwalających ogarnąć rozpad:
albo zwalczasz entropię i porządkujesz porządkujesz porządkujesz
albo zanurzasz się w chaosie i rezygnujesz z jakichkolwiek przewidywań
możesz też nie ogarniać rozpadu, co stanowi łagodniejszą wersję drugiego wariantu.
łagodniejszą? skąd we mnie przeczucie, że świadomość ma zdolność intensyfikacji i moc zmieniania rzeczywistości? muszę poszukać źródła, bo przy moich deficytach wiary przeczucia mają bardzo krótki okres półtrwania.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

0 komentarze:
Prześlij komentarz