plejada gwiazd

Operuje językiem precyzyjnie niczym skalpelem. Rozcina fragmenty rzeczywistości, dokładnie rozdzielając włókienka niuansów. Znaczeniami pokrojonymi na najcieńsze plasterki wykańcza poszarpane krawędzie podziałów. W rozmowie tnie ostro wzdłuż linii największej wrażliwości. Otwiera najbardziej zamknięte w sobie skorupiaki i od niechcenia wysysa ich wnętrza. Wchodzi mocno i głęboko słowem. Tako w innych, jak i w siebie. Dlatego osobom trzecim jawi się jako człowiek o diamentowej samoświadomości. Na szczęście ta w odpowiednio wysokiej temperaturze przyjmuje dużo bardziej użyteczną formę grafitu. Przypuszczam, że tylko wtedy można pisać.

0 komentarze:

Prześlij komentarz