chwilowa lista pragnień

Chciałabym, żeby niebo zaczęło się burzyć. Żeby jakiś mały, niegrzeczny bóg zamieszał patykiem znalezionym na leśnej ścieżce w kotle chmur. Żeby zniszczył kopułę, rozdarł stalowoszarą materię, zalał świat kroplami deszczu i strumieniami elektronów. Chciałabym, żeby nieodpowiedzialnie uwolnienił bezzasadną wściekłość świata. Żeby obudził drzemiącą bestię i pozwolił poczuć budzący dreszcz oddech natury na karku. Chciałabym zachłysnąć się szaleństwem żywiołu, aby ukoić własne myśli i zyskać chwilę spokoju.

0 komentarze:

Prześlij komentarz