(aq)
Z całej palety emocji wybierasz tylko kilka odcieni inspiracji.
No powiedz. Dlaczego spośród tylu technik decydujesz się na akwarelę, pomimo obłąkańczego wręcz zamiłowania do intensywności? Czemu później szkarłatnym pigmentem wyekstrahowanym z najczystszej wściekłości pokrywasz wszystkie ściany. Farbę kładziesz tak grubo, że prawie mogę zanurzyć w niej dłonie. Nawet gdybym chciała, nie potrafię się powstrzymać... Rozmazuję gęstą maź rozprowadzoną równomiernie po całej powierzchni i tworzę sygnowaną moimi odciskami palców fakturę.
Nie. Nie pomaga mi to zrozumieć, ale sprawia, że czuję.
No i powiedz... Jak radzisz sobie z freskami? W mojej wyobraźni trwa niekończący się remont. Naucz się szybko malować na mokrym tynku.
Proszę.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

0 komentarze:
Prześlij komentarz