7:02 kawa jest zimna
Minęła ostatnia chwila, w której miała odpowiedni smak. Wystygła za bardzo pomiędzy dwoma łykami, choć nie potrafiłabym dokładnie wskazać momentu przejścia dobrego w złe. Rozmycie granicy oscyluje gdzieś wokół przyzwoitego.
W tym tkwi jednen z problemów ludzi. Próbują wykreślać linie demarkacyjne w ciągłym świecie, a kiedy kończą, zaczynają ich zawzięcie bronić. Zaciętość nie powinna dziwić nikogo, kto kiedykolwiek kopał okopy.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

0 komentarze:
Prześlij komentarz