z ostatnich spojrzeń


Widzicie mnie szklaną i odległą. Figurkę umysłu z lodowych myśli i twardej racjonalności.
Widzicie mnie odzieraną i odzierającą świat z magii tajemnicy. Wiązkę metod penetrujących zagłębienia rzeczywistości.
Widzicie mnie zimną i logiczną. Plątaninę synaps wypuszczającą macki analityczności.
Widzicie mnie pustą i ciemną. Źrenicę wpatrzoną w zakamarki nieoznaczoności.
Widzicie mnie silną i pewną. Kolekcję twarzy ciosanych ze skamieniałej emocjonalności.
Widzicie mnie naiwną i zwiewną. Smugę nierzeczywistości odrywającą kawałeczki radości.
Widzicie mnie chmurną i ciężką. Kroplę ołowiu zastygającą na końcu zmęczonych rzęs codzienności.
No to patrzcie dalej.

0 komentarze:

Prześlij komentarz