bez tytułu
Ludzie dzielą się na tych, którzy umierają za wartości i na tych, którzy za wartości gotowi są zabić.
W większości przypadków, których to dotyczy, podział przebiega wewnątrz tej samej osoby.
Ludzie dzielą się więc na tych, dla których życie jest sprawą życia i śmierci i na tych, dla których nie jest.
Zgodnie z jedną z interpretacji ludzie dzielą się więc na żyjących i nieżyjących aczkolwiek żywych.
Zgodnie z inną tak nie jest.
Dialog wewnętrzny
~ ludzie są wystarczająco podzieleni. nie musisz ich dodatkowo dzielić
- divede et impera
~ a kogo obchodzi władza
- a tak w ogóle aforystką to ty nie będziesz. za dużo polemizujesz i wychodzą z tego całe rozprawy
~ przynajmniej skończy się problem z nadawaniem im tytułów
konkluzja
czasami naprawdę lepiej milczeć niż babarać się w niemocy
(ej! gdzie idziesz? miałaś zabrać swoją ubłoconą łopatkę!)
(nie czytaj Gaimana, bo wyjdzie na to, że bawiłaś się na cmentarzu)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

0 komentarze:
Prześlij komentarz