taksja
Staję się stworzeniem natychmiastowym, bytem teraźniejszym, spierwotniakowanym, z wdrukowanym najprostszym schematem działania:
akcja-reakcja,
bodziec - odpowiedź,
aspiracja - inspiracja - ekspiracja.
Pamiętam czasy, gdy byłam napęczniałym boa pochłaniającym więcej niż można strawić. Wypełniały mnie przelewające się, intensywnie reagujące, fermentujące masy informacji. Ich resztki wydalałam po wchłonięciu wartościowych składników i trujących substancji. Niejednokrotnie brudna, skażona, zależna od tego, co przyswoiłam, czułam się obco w sobie, ale zachowywałam silne poczucie dotykania istoty spraw. Ocierając się o sedno, zyskiwałam potwierdzenie bycia głębiej, a stąd już tylk krok do przeżycia.
A teraz? Przez zawężone kanały percepcji odbieram sterylny błysk informacji wysłany przypadkowo przez nigdyniegasnące morze światła. Natychmiast spluwam odblaskiem w czarną dziurę świata, żeby nie rozproszyć kilku marnych kwantów refleksji. Czysto, antyseptycznie, antysceptycznie. Bez brudu, bez gnicia, bez cienia wątpliwości.
Dysponowałam wiedzą pozwalającą się ostrzec.
Mogłam się wystrzec.
Powinnam była się ustrzec.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

0 komentarze:
Prześlij komentarz