spo-wol-nie-nie
Myśli odarte z mielinowej osłony pełzną niemiłosiernie wolno. Świat zwalnia, ponieważ nie jestem w stanie szybciej go przetwarzać. Oczy chłoną ledwie kilka klatek na sekundę, na dodatek nie ładują pełnych obrazów, a jedynie odłamki strzaskanej rzeczywistości.
Świat rozpada się na kawałki.
Rozsypują się konstrukty umysłu.
Ja ulega fragmentacji.
Przetasuj mnie jak talię kart. Wolę wydać siebie na pastwę losowości, niż trwać w tym stanie.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

0 komentarze:
Prześlij komentarz