Ludzie, którzy mnie rozśmieszają, mają przywileje. Dlatego cyklicznie cytuję Pratchetta.


Spryt to tylko wygładzona forma głupoty. Niech pan użyje inteligencji.
Terry Pratchett
Kobiety częściej niż mężczyźni są raczej sprytne, aniżeli inteligentne*.  Niejednokrotnie utylitarność absorbuje i kształtuje ich intelektualne zdolności, co objawia się sporą zaradnością życiową, umiejętnością świetnego godzenia spraw przyziemnych, radzenia sobie z przeciwnościami. Jednocześnie w warunkach zabiegania może skutkować pełnym pochłonięciem przez praktyczne czynności.
Istnieje też rodzaj inteligencji nieużytkowej przejawiającej się poprzez inklinacje do myślenia o rzeczach z gruntu nieprzydatnych w codziennym życiu. Pozornie bezcelowa kontemplacja ani nie owocuje od razu konkretnym działaniem, ani nie odciska natychmiast  śladów w zewnętrznym świecie. Kluczowym elementem, umożliwiającym oddawanie się jej, jest czas. Potrzeba go dużo, ale nie aż tyle by leżał odłogiem, a jedynie zamienił się w ugór. Dopiero wtedy pojawiają się warunki, w których prawdziwy potencjał zostaje użyźniony. Zyskuje konieczne miejsce, by wrastać i rozkwitać.
Oczywiście nie mam nic przeciwko konkretnym, wymiernym działaniom, pod warunkiem, że nie kończy się na nich samorealizacja. Jednymi z najciekawszych wytworów ludzkości są te, które z pragmatycznego punktu widzenia wydają się bezwartościowe, jak chociażby piękno, abstrakcja, "głupie" pytania :].
Dlatego niech pani również użyje inteligencji.

*Za to mężczyźni częściej niż kobiety nie są ani sprytni, ani inteligentni.

0 komentarze:

Prześlij komentarz