rozdarcie

Pierwsze klawisze drażniące dawno zakopane uczucie. Prędkość, ciemność, mokre, lśniące ulice. Pojedyncze szarpnięcia strun, szorstki, tnący palce dotyk. Mięśnie napięte w oczekiwaniu na nieuniknione uderzenie. Drżący mur budowany z ostrych dźwięków skrzypiec. Nagły zakręt i zawieszenie w łuku. Unoszące się włoski na karku, spływające ciarki, niespodziewanie rozmazany obraz. Rozpraszany raz po raz migotliwymi światłami miękki mrok. Wznoszenie się z wzbierającą falą. ..Wyciszenie przed ostatecznym cięciem smyczków, które rozdzierając uwalniają krzyk. Zdławiony oddech zmieszany w gardle z łzami. Przebicie ściany. Roztrzaskanie emocji w drobny szklany mak. Brzęczenie i krystaliczny, wibrujący ból.
Z naruszonej delikatnej tkanki pamięci sączy się karmione wieloma zmysłami wspomnienie. Wspomnienie, które w równym stopniu dotyczy tego, co było, tego co jest i tego, co będzie.

Marzę o przeszłości i wspominam przyszłość. W furii zamazuję przeszłość i wymazuję przyszłość. Linearny czas jest złudzeniem. Realnie istnieją tylko skrzypce, dreszcze, uczucia i taniec.

0 komentarze:

Prześlij komentarz