Otworzyłam na losowej stronie. "Z tego że jesteś piękna, ale okropnie cuchniesz, wywnioskowałem, że cię zabito".
I już widzialam, że dziś zabiorę to przetworzone drzewo z plamami tuszu do domu.
Wcześniej zdecydowałam się na kolejne podejście do audiobooków. Po raz pierwszy może się udać, bo po raz pierwszy trafiam na prozę napisaną językiem stworzonym do mówienia.
Choć nadal uważam słuchanie książek za dziwne (chyba że jest się niewidomym lub analfabetą). To jakby ktoś myślał obce myśli w twojej glowie nie twoim głosem. Żeby rozproszyć obcość głosu, słucham tylko przez głośniki. Zanurzenie jest wtedy mniej inwazyjne.

0 komentarze:
Prześlij komentarz