Choć od początku trochę myślałam, trochę byłam, trochę czułam i trochę doświadczałam, i choć od początku pojawiały się przebłyski, to najpierw pojawiła się intensywność myślenia, później intensywność czucia, później intensywność bycia, a na końcu intensywność doświadczania, które spięło wszystko.
I jest to kwestia świadomości.
I jest to bardzo nienajgorsza kolejność.

0 komentarze:
Prześlij komentarz