słowa-lustra
Istnieją słowa wypełnione treścią i są puste, wypolerowane słowa-lustra. Jedne i drugie są potrzebne. W kontakcie z pierwszymi i tak trudno dotknąć treści, bo blokują ją własne wyobrażenia, ograniczenia, ale przez podobieństwa, analogie, przybliżenia, skojarzenia - rozszerzają. Drugi rodzaj słów nie służy poznawaniu, łamaniu, zwiększaniu zrozumienia. Drugi rodzaj stwarza pole obserwacji siebie, daje miejsce do wypełnienia formy, umożliwia wgląd. Sama dla siebie lubię zostawiać gdzieniegdzie słowa-lustra. Puste, kolorowe wydmuszki, by tchnąć w nie odrobinę życia, gdy przyjdzie ochota lub zajdzie potrzeba. W dobrym, lustrzanym tekście można przeglądać się na przestrzeni wielu lat i spokojnie odnotowywać znaczące zmiany.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

2 komentarze:
wzięłam ostatnio kilka takich lusterek zbyt blisko, za poważnie, zapomniałam się.
ps:piszę teraz gdzie indziej. jeśli najdzie Cię na to ochota, daj znać.
to daj maila
Prześlij komentarz