inwersja
Śnieg pada do góry lub wiruje zawieszony wysoko w powietrzu. Powycinane z papieru czarne ptaki trzepoczą rozpaczliwie na linii wzroku. Ostatnie podrygi zimy. Jest już przecież wiosna, słońce coraz wytrwalej i bardziej uparcie wypala ją ciepłem na skórze. Wiosna jest dotykiem promieni, które dzisiaj odbijają się od powierzchni chmur, rozlewając się nad głowami morzem blasku. Nic nie szkodzi, że stąd nie widać. Nic nie szkodzi, że nie można się teraz zanurzyć. Wystarczy wiedzieć i pamiętać.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

0 komentarze:
Prześlij komentarz