your focus determines your reality
Kiedy śpię, otaczają mnie ściany grubego, błękitnawego szkła. Wiem, choć ostatnio wcale nie śnię.
Odnajduję się po omacku w przestrzeni rzeczy. Dotyk naprowadza mnie na tory właściwego działania, ale moja bezrefleksyjność w codzienności wywołuje niekontrolowane kawitacje. Puf. Rozdęcie pustki. Paf. W ułamku sekundy próżnia zapada się w sobie. Właśnie wtedy pytasz mnie, dlaczego nagle robię się taka blada.
Dotykam cię poprzez warstwy błękitu i czuję tylko lekkie falowanie. Delikatną wibrację smutku.
Projektuję. W błękicie.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

0 komentarze:
Prześlij komentarz