gra w kości
W zawieszeniu pomiędzy zdarzeniem a świadomością.
Trzy przenikające się obrazy.
.Prolegomena do ingerencji: ręka woli sięgająca w nieustalone.
..Pięść zaciskająca się na ograniczonej liczbie możliwości.
...Łagodny ruch nadgarstka, rozwierające się palce, kości ześlizgujące się po skórze wewnętrznej strony dłoni. Poruszone powietrze wygładza krawędzie rzeczywistości, pozbawiając kształty ostrości. Z rozmycia wielości wyłania się określoność.
Stopklatka.
Świadomość zatrzymana gwałtownie w momencie rzutu. Rzeczywistość rozgałęzia się - część zawierająca rozstrzygnięcie biegnie dalej swoim czasowym torem*, część związana z percepcją wypada z przyczynowo-skutkowej ciągłości.
Trzeba się otrząsnąć.
*im naturalniejsze założenia, tym lepiej
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

0 komentarze:
Prześlij komentarz