czy to aby na pewno sprawka rzeczywistości?
Rzeczywistość bezwstydnie ze mną igra. Kiedy chce, rozpoczyna prymitywną grę powiązań opartą na rozbestwionych skojarzeniach. Tworzy skomplikowane przestrzenne siatki w mojej głowie, łącząc dowolnie setki wydarzeń pozornie niezwiązanych. Oklepanie złośliwe rzeczy martwe są marionetkami w absurdalnie spójnym przedstawieniu złośliwych lalkarzy. I nikt nie pytał czy chcę być jedynym widzem, kiedy siłą wpychano mnie pod scenę. Od początku cena biletów wydawała mi się zbyt wysoka.
Nie wystarczy nie wejść do teatru. Czasami mrugnięcie powiek daje wystarczająco dużo czasu, do wzniesienia całej budowli. Po otwarciu oczu teatr już stoi i otacza z każdej strony.
Dziś wszystko tak szybko powstaje.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

0 komentarze:
Prześlij komentarz